DUCHOWOŚĆ EUCHARYSTYCZNA

Można jednak mówić o duchowości szafarzy w tym znaczeniu, że oni bardziej niż inni winni żyć Eucharystią, bo są tak blisko niej, bo przecież: "Komu wiele dano, od tego wiele wymagać będą". I jeszcze jedno: Szafarz jest blisko Eucharystii, prawie codziennie uczestniczy we Mszy św., dlatego grozi mu rutyna, przyzwyczajenie. Stąd też wypływa konieczność głębszego spoglądania na Eucharystię.

Okazją jest kończący się Rok Eucharystii i niezwykłe słowa Sługi Bożego Jana Pawła:

"Inicjatywa Roku Eucharystii rodzi się ze zdumienia , jakie budzi się w Kościele przed tą wielką Tajemnicą. To zdumienie nieustannie ogarnia moją duszę (...) Niech Rok Eucharystii będzie dla wszystkich cenną okazją do uświadomienia sobie na nowo tego, jak niezrównany skarb Chrystus powierzył swemu Kościołowi. Niech pobudza do celebrowania jej w sposób żywszy, i bardziej świadomy, a z tego niech wypływa życie chrześcijańskie przemienione miłością " ( Mane nobiscum Domine , nr 29).

Duchowość Eucharystii

Już w liście apostolskim Spiritus et Sponsa na 40 rocznicę ogłoszenia Konstytucji o liturgii świętej papież Jan Paweł II wyraził życzenie, aby w Kościele rozwijała się "duchowość liturgiczna". Termin ten występuje także w Katechizmie Kościoła (KKK 2684; 2705). Do życia Eucharystią zachęca Jan Paweł II w Ecclesia de Eucharistia Mane nobiscum Domine.

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wydała na Rok EucharystiiWskazania i propozycje , podano w nich "Zarys duchowości eucharystycznej": " Ważne jest, aby Eucharystia była pojmowana nie tylko na płaszczyźnie obrzędowej, jako celebracja, lecz także jako program życia i fundament autentycznej duchowości eucharystycznej. Rok Eucharystii jest właśnie czasem sprzyjającym temu poszerzeniu spojrzenia poza aspekty typowo obrzędowe. Eucharystia bowiem, będąc sercem życia chrześcijańskiego, nie zamyka się w ścianach kościoła, lecz wymaga przeniesienia jej w życie tego, kto w niej uczestniczy. Sakrament Ciała Chrystusa zmierza do budowania Ciała Chrystusa, którym jest Kościół. Wewnętrzne postawy eucharystyczne, których się uczymy w czasie celebracji, należy pielęgnować w życiu duchowym, stosownie do rodzaju powołania i stanu życia każdego z wiernych. Eucharystia jest naprawdę pokarmem nieodzownym dla wszystkich wierzących w Chrystusa, bez rozróżnienia wieku i stanu" (nr 20).

Duchowość to forma duchowego życia człowieka religijnego, zmierzającego do zjednoczenia z Bogiem przez Jezusa Chrystusa, kształtowana i realizowana zgodnie z Jego nauką, przykładem życia oraz dziełem zbawczym i obejmująca wszystkie przejawy życia chrześcijańskiego.

Duchowość oznacza pewien styl życia, postępowanie według Ducha, doskonalsze, pełniejsze praktykowanie życia chrześcijańskiego.

Duchowość liturgiczna polega na takim dążeniu do doskonałości życia wewnętrznego, w którym chrześcijanin kieruje się w swym postępowaniu zasadami sugerowanymi przez liturgię i czerpie z tryskających w niej źródeł łaski. Tych zasad trzyma się on nie tylko podczas sprawowania liturgii, ale i w codziennym życiu, dzięki czemu wszystkie dziedziny tego życia - praca, apostolstwo, czyny miłości - z liturgii wynikają jak ze źródła i do niej zmierzają jako do szczytu.

Duchowość liturgiczna to duchowość, w której sama liturgia dyktuje metodę korzystania z dóbr duchowych i środków w drodze do doskonałości. Chodzi więc o oparcie swego życia wewnętrznego, swego zjednoczenia z Bogiem na bogactwie liturgii, tak aby była ona szczytem i źródłem całego ludzkiego działania.

Prawdziwa duchowość liturgiczna jest jednością celebracji i jej przedłużenia w życiu. Polega ona na tym, by sprawować w żywy sposób sakramenty Kościoła, uczestnicząc w nich czynnie i z wiarą, w zgodności z normami tychże celebracji oraz jednoczyć całe swe życie ze zbawczym misterium Chrystusa.

Duchowość liturgiczna jest autentycznym życiem chrześcijańskim. Jest kształtowaniem życia w Chrystusie w oparciu o sakramenty inicjacji chrześcijańskiej, szczególnie uczestnictwo w Eucharystii, które znowu prowadzi do dawania świadectwa w świecie przez miłość. Świadectwo to bierze swój początek w Eucharystii i w niej tez znajduje swój szczyt.

Eucharystia może i winna stać się źródłem duchowości eucharystycznej, gdyż "Sprawowanie Mszy świętej jako czynność Chrystusa i hierarchicznie zorganizowanego ludu Bożego jest ośrodkiem całego chrześcijańskiego życia tak dla Kościoła powszechnego, jak i lokalnego oraz dla poszczególnych wiernych. W czynności tej osiąga szczyt działanie, przez które Bóg w Chrystusie uświęca świat, oraz kult, jaki ludzie oddają Ojcu, wielbiąc Go przez Chrystusa, Syna Bożego, w Duchu Świętym" (OWMR 16).

Elementy duchowości Eucharystii

We wspomnianym dokumencie Wskazania i propozycje Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów omówiła także konkretne elementy tej duchowości, które chciałbym przedstawić.

1. Słuchanie słowa (nr 21)

Liturgia słowa była od początku konstytutywną częścią Eucharystii. Wydarzeniem uwydatniającym jedność czytania słowa Bożego i łamania chleba jest spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami idącymi do Emaus. Na tę jedność wskazuje także wydarzenie w Troadzie, gdzie św. Paweł w pierwszy dzień tygodnia łamał chleb, a potem przemawiał do późnej nocy (por. Dz 20, 7 - 11). W połowie II wieku nie ma już wątpliwości, że Eucharystia to łamanie chleba i liturgia słowa.

Dziś "liturgia słowa i liturgia eucharystyczna tak ściśle wiążą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu" (KL 56). Także dziś gromadzimy się na liturgię, aby słuchać tego, co Pan mówi do nas: do wszystkich i do każdego. On mówi teraz i tu do nas, którzy słuchamy Go wierząc, że tylko On ma słowa życia wiecznego, że Jego słowo jest pochodnią dla naszych kroków na drodze. Uczestniczyć w Eucharystii to znaczy słuchać Pana i wprowadzać z czyn to, co nam objawia, czego od nas żąda, czego pragnie w naszym życiu (por. Wskazania , nr 21).Konstytucja o liturgii poucza: Chrystus jest "obecny w swoim słowie, bo gdy w Kościele czyta się Pismo święte, On sam przemawia" (nr 7), a Jan Paweł II w liście apostolskim Dies Domini podkreślił: "Liturgiczna głoszenie słowa Bożego, zwłaszcza w kontekście zgromadzenia eucharystycznego, jest nie tyle okazją do medytacji i katechezy, co raczej dialogiem między Bogiem a Jego ludem" (nr 41). Jest to dialog miłości, który pozwala uświadomić sobie zobowiązania wynikające z Przymierza zawartego z Bogiem na chrzcie.

Jakie znaczenie ma liturgia słowa?

- Liturgia słowa przygotowuje do współofiary, apeluje o postawę ofiarną, o zmianę sposobu myślenia. Wzywa do wewnętrznego zaangażowania w czasie liturgii eucharystycznej.

- Wspólne celebrowanie i rozważanie słowa Bożego pomaga nam w odkryciu sposobności do czynienia dobra i przeciwstawiania się złu, w reagowaniu na najistotniejsze potrzeby naszych bliźnich.

- Liturgia słowa budzi w nas postawę dziękczynną, ponieważ czytania Pisma św. przypominają i wieszczą wielkie dzieła miłości Bożej.

- Liturgia słowa przygotowuje także na Komunię św. Sakramentalne spożywanie Chrystusa pod postacią chleba jest uwarunkowane uprzednim duchowym spożywaniem Go pod postacią słowa.

"Postawa słuchania znajduje się u początków życia duchowego. Wierzyć w Chrystusa znaczy słuchać Jego słowa i zachowywać je w praktyce życia. Jest to otwarcie się na głos Ducha Świętego, Mistrza wewnętrznego, który nas prowadzi do całej prawdy, nie tylko do prawdy, którą trzeba poznawać, lecz także do prawdy, którą trzeba czynić. Aby rzeczywiście słuchać Pana w liturgii słowa, trzeba koniecznie słuchać sercem. Do tego przygotowuje osobiste czytanie Pisma Świętego, na co winniśmy znaleźć określony czas i przewidziane okazje, aby nie ograniczało się ono do ewentualnych skrawków czasu. Aby usłyszane w celebracji eucharystycznej słowa nie znikły z myśli i serca wraz z wyjściem z kościoła, trzeba szukać sposobności ku temu, by wsłuchiwać się w głos Boga, który do nas przemawia w wielu okolicznościach codziennego życia" ( Wskazania , nr 21).

Wzorem takiej postawy jest Maryja, błogosławiona, która uwierzyła (por Łk 1,45).

2. Nawrócenie (nr 22)

W celebracji eucharystycznej wyraźnie obecny jest wymiar pokutny. Występuje nie tylko na początku w akcie pokuty, obejmującym różne formuły błagania o miłosierdzie, lecz także w prośbie zanoszonej do Chrystusa w śpiewie Chwała na wysokości (który gładzisz grzechy świata zmiłuj się nad nami), w śpiewie Baranku Boży, podczas łamania Chleba, w modlitwie, którą kierujemy do Pana przed przyjęciem Pokarmu eucharystycznego.

Eucharystia, pobudza do nawrócenia i oczyszcza serce człowieka pokutującego, świadomego własnej nędzy i pragnącego przebaczenia od Boga z grzechów lekkich.

Jezusowe we­zwanie do pojednania się z bratem przed przyniesieniem daru do ołtarza (Mt 5, 23-24) i apel św. Pawła o badanie swego sumienia przed uczestnictwem w Eucharystii: "Niech człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha" (1Kor 11,28) winniśmy brać na serio. Bez pielęgnowania tych postaw Eucharystia zostaje pozbawiona swego głębokiego wymiaru.

Na wewnętrzną więź Eucharystii i pokuty oraz nawrócenia wskazywał Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia : " Sakramenty Eucharystii i Pojednania są ze sobą ściśle związane. Jeśli Eucharystia w sposób sakramentalny uobecnia odkupieńczą Ofiarę Krzyża, oznacza to, iż wynika z niej nieustanna potrzeba nawrócenia, osobistej odpowiedzi na wezwanie, jakie św. Paweł skierował do chrześcijan w Koryncie: ( 2 Kor 5, 20)" (nr 37).

Tę postawę ducha winniśmy zachować w codzienności, podtrzymując ją przez rachunek sumienia, tzn. konfrontację myśli, słów, czynów, zaniedbań, z Ewangelią Jezusa.

Przejrzyste dostrzeganie własnych słabości uwalnia nas z samozadowolenia, pozwala trwać w prawdzie przed Bogiem, pobudza do wyznawania miłosierdzia Ojca, który jest w niebie, wskazuje nam drogę, którą mamy kroczyć, wiedzie do sakramentu pokuty. Otwiera nas także na uwielbienie i dziękczynienie. Pomaga nam w końcu być dobrymi dla bliźniego, współcierpieć z nim w jego słabościach i przebaczać mu (por. Wskazania , nr 22).

3. Pamiątka - pamięć (nr 23)

Eucharystia nie może być rozumia­na jako kontynuacja i powtórzenie wydarzeń zbawczych. Termin Pamiątka można opisać jedynie przy pomocy biblijnej kategorii pamiątki (zikkaron, anamnesis, memoria) - pamiątki, która się uobecnia.

Przy biblijnym pojęciu "pamiątka" nie chodzi o zwyczajne i proste przypo­minanie rzeczywistości, która miała miejsce przed wielu wiekami. Chodzi tu o pamiątkę w rozumieniu hebrajskiego zikkaron, czyli o przypomnienie wyda­rzeń zbawczych połączone z rzeczywistą obecnością tych wydarzeń, nie chodzi o subiektywne myślenie, o proces myślowy, przez który człowiek przypomi­na sobie wydarzenie przeszłe lub osobę, która kiedyś żyła.

Tak Żydzi rozumieli Paschę. Tekst na wieczerzę paschalną - haggada : "W każdym pokoleniu człowiek powinien tak się zachować, jakby on sam wychodził z Egiptu". Charakterystyczne są haggady odmawiane w rodzinach żydowskich przy wieczerzy paschalnej: "Dzisiaj zostaliśmy wyrwani z rąk Egipcjan... Dzisiaj znajdujemy się w przejściu przez Morze Czerwone... Dzisiaj wchodzimy w nasze dziedzictwo".

KKK 1363 "W biblijnym znaczeniu pamiątka nie jest tylko wspominaniem wydarzeń z przeszłości, lecz głoszeniem cudów, jakich Bóg dokonał dla ludzi . W liturgicznej celebracji tych wydarzeń stają się one w pewien sposób obecne i aktualne".

Sprawując "pamiątkę Pana" chrześcijanie nie tylko przypominają sobie Ostatnią Wieczerzę i Ofiarę Krzyża, ale w nich uczestniczą i doświadczają ich owoców.

Msza św. jest anamnezą, wspomnieniem całego życia Chrystusa od chwili wcielenia, poprzez pracę i życie ukryte, działalność publiczną aż po mękę, śmierć i zmartwychwstanie.

To sakramentalne upamiętnienie kształtuje w nas postawy życiowe, "prowadzi nas do pamiętania o wszystkich darach otrzymanych od Boga w Chrystusie (...) Pamięć o tym, co Bóg uczynił i co dla nas czyni, podtrzymuje nas w duchowej wędrówce (...) Pamięć o darach natury (życie, zdrowie, rodzina) ożywia dziękczynienie oraz każe szanować i rozwijać te dary. Pamięć o darach łaski (chrzest i inne sakramenty; cnoty chrześcijańskie) również ożywia dziękczynienie i domaga się wysiłku, abyśmy nie marnowali tych "talentów", ale je pomnażali i dbali o ich owocność" ( Wskazania , nr 23).

4. Ofiara (24)

W słowach ustanowienia Eucharystii ukazany jest jej związek z Ofiarą krzyża: "To jest ciało moje, które za was będzie wydane... Ten kielich to Nowe Przymierze we krwi mojej, która za was będzie wylana" (Łk 22,19n). Pierwsza refleksja nad Wieczerzą Pańską ukazuje również ten związek: "Ilekroć bo­wiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przy­jdzie" (l Kor 11,26).

Eucharystia jest sakramentem Ofiary paschalnej. Ta jedyna i wieczna ofiara jest rzeczywiście obecna w sakramencie ołtarza. Naprawdę, "ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą" (KKK, 1367).

Ale jak się to ma do jednorazowości ofiary krzyża?

Różnice między Ofiarą krzyża a Ofiarą eucharystyczną:

- Ofiara krzyża jest ofiarą absolutną i jednorazową, - Ofiara Mszy św. jest zależna (od krzyża) i wielokrotna

- Ofiara krzyża jest krwawą ofiarą życia, - Ofiara Mszy bezkrwawą ofiarą po­karmową.

- Ofiara krzyża dokonała dzieła Odkupienia, - Ofiara Mszy udziela owoców tego Odkupienia ludziom,

- W Ofierze krzyża Chrystus cierpiał i umarł, - we Mszy św. nie cierpi i nie umiera.

Eucharystia jest ofiarą Chrystusa, a także ofiara Kościoła i naszą.

"Jak liturgiczny obrzęd Eucharystii jest zakorzeniony w ofierze złożonej przez Chrystusa raz na zawsze w dniach Jego ziemskiej egzystencji i przedstawia ją sakramentalnie, tak uczestnictwo w celebracji winno się łączyć z darem naszej egzystencji. W Eucharystii Kościół składa ofiarę Chrystusa, ofiarując się z Nim" ( Wskazania , nr 24). Uczestniczyć w Eucharystii to spożywać Ciało i pić Krew Pańską, to znaczy czynić nasze życie ofiarą miłą Bogu.

"Ofiarniczy wymiar Eucharystii ogarnia (...) nasze życie. Stąd wynika duchowość ofiary, daru z siebie, bezinteresownego oddania, składania w darze wszystkiego, czego wymaga życie chrześcijańskie (...) Eucharystyczna duchowość ofiary powinna przenikać naszą codzienność: pracę, relacje z ludźmi, tysiące spraw, którymi się zajmujemy; obowiązki związane z powo­łaniem małżonków, rodziców, dzieci; poświęcenie się posłudze przez tego, kto jest biskupem, prezbiterem, diakonem; świadectwo osób konsekrowanych; "chrześcijańską" postawę w obliczu bólu fizycznego i cierpienia moralnego; odpowiedzialność za budowanie państwa ziemskiego w świetle wartości ewangelicznych w różnych wymiarach ( Wskazania , nr 24).

5. Dziękczynienie (25)

Jedną z najczęściej stosowanych dziś nazw Mszy św. jest Eucharystia, czyli z greckiego dziękczynienie. Nazwa pochodzi od słów modlitwy wypowiedzianej przez Chrystusa w czasie Ostatniej Wieczerzy. Zarówno Synoptycy jak i św. Paweł przekazują, że Jezus "dzięki czynił" zarówno nad chlebem jak i później nad winem. To dziękczynienie Jezusa odżywa w każdej celebracji Eucharystii.

Dziękczynieniem jest cała Msza św., szczególnie zaś modlitwa eucharystyczna. Charakter dziękczynny nadaje jej dialog prefacji: "Dzięki składajmy Panu, Bogu naszemu" i odpowiedź zgromadzenia: "Godne to i sprawiedliwe", a potem początkowa część prefacji będąca nawiązaniem do tego dialogu. Szczególnym momentem dziękczynienia jest embolizm prefacji - zmienna część prefacji, w której kapłan w imieniu całego ludu dziękuje Bogu za konkretne przejawy Jego działania w historii zbawienia. " Modlitwa eucharystyczna, czyli modlitwa dziękczynienia i uświęcenia (...) jest ośrodkiem i szczytem całej celebracji. Kapłan wzywa lud, aby wzniósł serca do Pana, oraz jednoczy go z sobą w modlitwie i dziękczynieniu, jakie w imieniu całej wspólnoty zanosi do Ojca przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym". Podkreślona jest tu prawda, że kapłan działający in persona Christi, kontynuuje dziękczynienie jakie Jezus składał w Wieczerniku i jakie dziś składa przez usta wyświęconego szafarza. "Znaczenie tej modlitwy polega na tym, aby całe zgromadzenie wiernych zjednoczyło się z Chrystusem w głoszeniu wielkich dzieł Bożych i w składaniu Ofiary (OWMR 78).

Te ustalone formuły są wyrazem naszej wdzięczności, winne wyrażać naszą duchową postawę, w której winni trwać ludzie odrodzeni w Chrystusie. Chrześcijanin jest świadomy tego, że jest bezinteresownie kochany przez Boga, że doznaje przebaczenia, że wszystko, co posiada jest darem Boga czy to będzie życie czy zdrowie, rodzina, powołanie czy chrzest.

"Eucharystia wychowuje nas do tego, byśmy jednoczyli się z dziękczynieniem, jakie wznosi się do Boga od wszystkich wierzących w Chrystusa, rozproszonych po całej ziemi, a w ten sposób łączyli nasze dzięki z dziękczynieniem samego Chrystusa" ( Wskazania , nr 25).

Duchowość eucharystyczna to wdzięczności Bogu zawsze i wszędzie. Mamy dziękować Bogu nie jedynie przy wielkich okazjach, ale zawsze. Święci dziękowali Panu w próbach, w godzinie męczeństwa, za łaskę krzyża. Dla człowieka żyjącego duchem Eucharystii każda okoliczność życia jest stosowną okazją do dziękowania Bogu.

Dziękować zawsze i "wszędzie": w trudach życia codziennego, w domu, miejscach pracy, szpitalach, szkołach - to konkretne przykłady duchowości eucharystycznej.

Dziękczynienia trzeba się uczyć ciągle od nowa. Mamy wyzbywać się obojętności, która traktuje wszystko jako oczywiste. Bo przecież nie ma nic oczywistego ani w naszym codziennym życie, ani w naszym przeznaczeniu do wieczności. Wszystko czym jesteśmy i co posiadamy, daje nam Bóg często przez drugiego człowieka. Każde dobro wymagało wysiłku drugiego i za to potrzeba wdzięczności. A czy tak jest. Żyjemy w czasach, w których mi się wszystko należy, co najwyżej to mogę być niezadowolony. Brońmy się przed taką postawą, właśnie przez bycie wdzięcznym.

6. Obecność Chrystusa (26)

"Podczas sprawowania Mszy świętej ujawniają się stopniowo wszystkie sposoby obecności Chrystusa w Jego Kościele, gdyż najpierw jest On obecny w samym zgromadzeniu wiernych zebranym w Jego imię; następnie w swoim słowie, kiedy zebranym czyta się i wyjaśnia Pismo św.; jest obecny także w osobie celebransa; wreszcie, i to przede wszystkim, jest obecny pod postaciami eucharystycznymi ( Mysterium fidei , nr 39; Wskazania , nr 26).

Eucharystia jest najpierw dziełem Boga: Pan mówi i działa, teraz, tu, dla nas, w mocy Ducha (por. KKK, 1373).

Wiarę w Jego rzeczywistą obecność wyrażamy w czasie celebracji np. w bezpośrednich wypowiedziach, które kierujemy do Pana po wysłuchaniu słowa Bożego: Chwała Tobie, Chryste, czy przed przyjęciem Jego Ciała i Krwi: Panie, nie jestem godzien.

"W szczególności trzeba pielęgnować, zarówno podczas celebrowania Mszy św., jak i w kulcie eucharystycznym poza Mszą św., żywą świadomość rzeczywistej obecności Chrystusa, dbając o to, by dawać jej świadectwo tonem głosu, gestami, sposobem poruszania się, całym zachowaniem" ( Mane nobiscum Domine , nr 18).

Sprawowanie Eucharystii powinno nas prowadzić do zawołania, jakie zabrzmiało w ustach Apostołów po spotkaniu Zmartwychwstałego: "Widzieliśmy Pana!" (J 20,25).

Nasi wierni bez problemu potrafią wymienić, że Chrystus jest obecny pod postaciami chleba i wina. Gorzej jest jednak ze zrozumieniem aktualnej obecności Chrystusa w słowie Bożym, w sakramentach. A właśnie ta aktualna obecność Chrystusa uzasadnia i zakłada obecność Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi. Bez właściwego rozumienia aktualnej obecności Chrystusa liturgia staje się, co prawda świętą, ale drętwą "rzeczą", nie jest jednak działaniem i współdziałaniem z Chrystusem, świętowaniem w którym się uczestniczy. Czy przypadkiem z braku rozumienia aktualnej obecności Chrystusa we mszy św. nie bierze się argumentacja niektórych wiernych: modlić można się wszędzie, więc po co Msza św.

Obecność, ciepło i światło promieniujące od Boga z nami powinny w nas trwać i przekształcać całe nasze życie. Komunia z Chrystusem pomaga nam "dostrzegać" znaki Bożej obecności w świecie i "ukazy­wać" Chrystusa tym, których spotykamy.

7. Komunia (wspólnota) i miłość (27)

Eucharystia nie jest działaniem prywatnym, lecz działaniem Chrystusa, który zawsze łączy z sobą Kościół nierozerwalnym węzłem oblubieńczym.

Zgromadzenie wszystkich w tym samym miejscu w celu sprawowania świętych misteriów jest odpowiedzią daną Ojcu niebieskiemu, który wzywa swoje dzieci, aby zjednoczyły się z Chrystusem w miłości Ducha Świętego.

Konieczność wspólnoty:

"Gdzie dwaj albo trzej..." (Mt 18,20).

KK 9: "Podobało się Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud, który by Go poznawał w prawdzie i zbożnie Mu służył".

Sobór bardzo podkreślił teologię wspólnoty. Dlatego też podkreślono wspólnotowy charakter liturgii a zwłaszcza Eucharystii. "Podczas odprawiania Mszy wierni tworzą społeczność świętą, lud nabyty przez Boga i królewskie kapłaństwo... Niech więc tworzą jedno ciało, kiedy słuchają słowa bożego czy też biorą udział w modlitwach i śpiewie, a szczególnie kiedy wspólnie składają ofiarę i wspólnie przystępują do stołu pańskiego. Zgromadzenie wiernych na Eucharystii ujawnia pełniej naturę Kościoła" - jak naucza instrukcjaEucharisticum Mysterium .

Ordo Missae (Obrzędy Mszy) zaczyna się słowami: "Gdy lud się zgromadzi". Znak krzyża czyniony na początku Mszy świętej wskazuje, że Kościół jest ludem zjednoczonym w imię Trójcy. W liturgii słowa słuchamy tego samego słowa Bożego, będącego źródłem komunii dla wszystkich, którzy wprowadzają je w życie. W liturgii eucharystycznej, w chlebie i winie, przedstawiamy ofiarę naszego życia: jest to "wspólna" ofiara Kościoła, który w świętych misteriach przeżywa komunię z Chrystusem. Owoc tego przyłączenia do "ofiary żywej i świętej" jest ukazany w Komunii sakramentalnej: "abyśmy posileni Ciałem i Krwią Twojego Syna i napełnieni Duchem Świętym, stali się jednym ciałem i jedną duszą w Chrystusie" (ME III).

Również przyjmowanie tych samych postaw przez uczestników ukazuje komunię między członkami jednego organizmu. "Zachowywanie przez wszystkich uczestników jednolitych postaw ciała jest znakiem jedności członków chrześcijańskiej wspólnoty zgromadzonych na sprawowanie świętej liturgii: wyrażają one bowiem i kształtują duchowe przeżycia uczestniczących" (OWMR, 42).

Wyżej cytowana instrukcja Eucharisticum Mysterium poucza "w sprawowaniu Eucharystii należy tak rozwijać poczucie wspólnoty, by każdy czuł się zespolony z braćmi we wspólnocie kościoła. Wszak Chrystus w ofierze Mszy św. wydaje siebie samego na zbawienie całego świata, a zgroma­dzenie wiernych jest obrazem i znakiem rodzaju ludzkiego w Chrystusie jako Głowie".

"Eucharystia buduje Kościół, napełniając go miłością Boga i rozpalając w nim miłość. Przynoszenie do ołtarza wraz z chlebem i winem, także darów pieniężnych oraz innych darów dla biednych przypomina, że Eucharystia zobowiązuje do solidarności i dzielenia się (dobrami tej ziemi). W związku z tym Ojciec Święty skierował do nas serdeczny apel: "Czyż (...) nie można by Roku Eucharystii uczynić okresem, w którym wspólnoty diecezjalne i parafialne w sposób szczególny postarają się zaradzić czynną braterską pomocą którejś z tak licznych form ubóstwa na naszym świecie?" ( Mane nobiscum Domine , 28; Wskazania , nr 27).

"Owocem Komunii jest budowanie Kościoła, będącego widzialnym przedstawieniem komunii trynitarnej. Stąd powstaje duchowość komunii, której Eucharystia wymaga, i którą jednocześnie wzbudza przez celebrację eucharystyczną. Udział w Eucharystii kształtuje, oczyszcza i umacnia komunię (wspólnotę) między małżonkami. Eucharystia podtrzymuje posługę pasterzy Kościoła i posłuszeństwo wiernych względem ich nauczania. Udział chorych w Eucharystii utwierdza ich zjednoczenie z cierpieniami Chrystusa (...) Święte misterium Eucharystii zapewnia komunię między licznymi charyzmatami, funkcjami, służbami, grupami, ruchami wewnątrz Kościoła. Uczestnictwo w tej samej Eucharystii wyraża komunię między osobami pełniącymi w parafii różne czynności i posługi oraz należącymi do różnych stowarzyszeń" ( Wskazania , nr 27).

8. Milczenie (28)

W rytmie celebracji konieczne jest milczenie, które zapewnia skupienie, uwewnętrz­nienie i modlitwę wewnętrzną. Nie jest ono pustką czy nieobecnością, lecz właśnie obecnością, gotowością do przyjęcia i odpowiedzią wobec Boga, który mówi do nas, tu i teraz, i działa dla nas, tu i teraz. "Spokojny bądź wobec Pana", przypomina Psalm 37 (36),7.

W rzeczywistości modlitwa, w swoich różnych odcieniach - uwielbienie, prośba, wezwanie, krzyk, lament, dziękczynienie - ma punkt wyjścia w milczeniu.

Wśród różnych momentów celebracji Eucharystii szczególną rolę pełni milczenie po wysłuchaniu słowa Bożego, a przede wszystkim po przyjęciu Ciała i Krwi Pańskiej.

Te chwile milczenia w pewnym sensie przedłużamy poza celebracją, kiedy trwamy w skupieniu na adoracji, modlitwie, kontemplacji przed Najświętszym Sakramentem.

Trzeba przejść od doświadczenia liturgicznego milczenia do "duchowości" milczenia, do kontemplatywnego wymiaru życia. Jeśli słowo nie jest zakotwiczone w milczeniu, może zmarnieć albo przemienić się w hałas, a nawet w ogłuszenie (por. Wskazania , nr 28).

9. Adoracja (29)

Postawa, jaką przyjmujemy podczas celebracji Eucharystii, a zwłaszcza klękanie przed, wyraża wiarę w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Sakramencie ołtarza.

Zginanie kolan przed Eucharystią, w adoracji Baranka, który nam pozwala święto­wać z sobą Paschę, wychowuje nas do tego, by się nie kłaniać bożkom stworzonym rękami człowieka i pomaga nam wiernie, z oddaniem i czcią słuchać Tego, którego uznajemy za jedynego Pana Kościoła i świata.

Papież pisze w encyklice Ecclesia de Eucharistia : "Kult, jakim otaczana jest Eucharystia poza Mszą św. ma nieocenioną wartość w życiu Kościoła. Jest on ściśle związany ze sprawowaniem Ofiary eucharystycznej. Obecność Chrystusa pod świętymi postaciami, które są zachowane po Mszy św. - obecność, która trwa, dopóki istnieją postacie chleba i wina - wywodzi się ze sprawowania Ofiary i służy Komunii sakramentalnej i duchowej. Jest więc zadaniem pasterzy Kościoła, aby również poprzez własne świadectwo zachęcali do kultu eucharystycznego, do trwania na adoracji przed Chrystusem obecnym pod postaciami eucharystycznymi, szczególnie podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu. Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi, poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim , jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie!" (nr 25).

Św. Alfons Maria Liguori, napisał: "Wśród różnych praktyk pobożnych adoracja Jezusa sakramentalnego jest pierwsza po sakramentach, najbardziej miła Bogu i najbardziej pożyteczna dla nas".

Opowiadają o świętym Janie Marii Vianney'u, że pewnego razu zaciekawiony podszedł do człowieka, który godzinami trwał przed Najświętszym Sakramentem nie wypowiadając przy tym ani jednego słowa. Na pytanie: - Co tu robisz, tak siedząc? - usłyszał prostą odpowiedź: - Nic, ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie.

Patrzeć na Jezusa, wpatrywać się w Niego, aby się do Niego upodabniać, aby Go szczerze umiłować - oto cel adoracji Najświętszego Sakramentu.

10. Radość (30)

Różne elementy podkreślają we Mszy radość spotkania z Chrystusem i braćmi, czy to słowa hymnu Chwała na wysokości, czy prefacji. Wyrazem radości w czasie celebracji są także gesty, pozdrowienie wstępne, świąteczna atmo­sfera, ozdoby kwiatowe czy odpowiedni akompaniament muzyczny. Wyrazem radości serca jest śpiew, który nie jest tylko zewnętrznym upiększeniem celebracji eucharystycznej. Szczególnym momentem tej radości jest śpiew: "Święty, święty". W nim łączymy się z chórami aniołów i świętych, którzy radują się już z chwały nieba

Radość celebracji eucharystycznej uczy nas radować się zawsze w Panu, pozwala doświadczyć, że Pan Jezus przebywa z nami. Chrystus został z nami w celebracjach liturgicznych "aby Jego radość była w nas i nasza radość była pełna".

Eucharystia pozwala także zakosztować radości braterskiego spotkania i przyjaźni oraz dzielić się radością otrzymaną w darze.

Byłoby sprzecznością, gdyby ktoś uczestnicząc w Eucharystii, pozwolił się opanować przez smutek.

Radość chrześcijańska nie jest ślepa na cierpienia, troski i ból; byłaby to postawa naiwna i śmieszna. Eucharystia uczy nas we łzach siewu odkrywać radość plonu, w cierpieniu Wielkiego Piątku oczekiwać radości poranka Paschy.

Eucharystia uczy nas cieszyć się razem z innymi, bez zatrzymywania tylko dla siebie radości otrzymanej w darze. Bóg, który jest z nami i dla nas, wyciska pieczęć swojej obecności na naszych smutkach, bólach i cierpieniach. Wzywa nas do wspólnoty z sobą i pociesza nas we wszystkich naszych utrapieniach, abyśmy także sami mogli pocieszać tych, którzy są w jakiejkolwiek udręce.

Spróbujmy częściej uśmiechnąć się do życia i do siebie. Ciągły pesymizm, narzekanie niczego nie zmieni. Czasem trochę uśmiechu i radości może napełnić nowymi siłami, podźwignąć i zachęcić do działania.

11. Misja (31)

Rozesłanie, którym kończy się celebracja eucharystyczna, nie jest po prostu ogło­szeniem kresu akcji liturgicznej: błogosławieństwo, zwłaszcza w formułach uroczystych, które poprzedza rozesłanie, przypomina nam, że wychodzimy z kościoła z nakazem dawania w świecie świadectwa, że jesteśmy "chrześcijanami". Jan Paweł II przypomina: "Rozesłanie po Mszy św. to nakaz, który pobudza każdego chrześcijanina do zaangażowania w szerzenie Ewangelii i ożywianie społeczeństwa duchem chrześcijańskim" ( Mane nobicum Domine, nr 24).

Spotkanie z Chrystusem jest talentem, którego nie wolno zakopać, ale który przez słowa i czyny ma przynosić owoc.

Misja polega na wiarygodnym wprowadzaniu Chrystusa we wszystkie dziedziny życia, pracy, trudu, cierpienia, aby duch Ewangelii stał się zaczynem historii i natchnieniem dla "planów" relacji międzyludzkich nacechowanych przez soli­darność i pokój.

Eucharystia słusznie może być nazwana także Chlebem misji. Piękną tego zapowie­dzią jest pokarm, który otrzymał Eliasz, aby do końca spełnił swoją misję, bez poddania się trudnościom drogi: "mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czter­dzieści nocy aż do Bożej góry Horeb" (1 Krl 19, 8).

"W tym Roku Eucharystii chrześcijanie winni dołożyć starań, by z większą mocą dawać świadectwo o obecności Boga w świecie. Nie lękajmy się mówić o Bogu i z dumą nosić znaki wiary. "Kultura Eucharystii" rozwija kulturę dialogu, która z niej czerpie swą siłę i pokarm. Błędem jest uważać, że publiczne odniesienie do wiary mogłoby naruszyć słuszną autonomię państwa i instytucji cywilnych, czy nawet rodzić postawy nietolerancji. Jeśli w historii nie obeszło się bez błędów w tej dziedzinie również ze strony wierzących, jak o tym przypomniałem przy okazji Jubileuszu, nie należy ich przypisywać "chrześcijańskim korzeniom", ale niekonsekwencji chrześcijan względem własnych korzeni. Kto nauczy się "składać dziękczynienie" na wzór ukrzyżowanego Chrystusa, może stać się męczennikiem, ale nigdy nie będzie prześladowcą" ( Mane nobiscum Domine , nr 26).

Ks. dr Jerzy Paliński

Katowice